Zupełnie przypadkiem trafiłem na ten wpis i po prostu szczęka opadła mi z wrażenia, bo dawno nie czytałem czegoś tak cholernie angażującego. Autor ma rzadki dar opowiadania o rzeczach skomplikowanych w sposób tak lekki, że pochłania się te słowa jednym tchem, popijając poranną kawę. Najbardziej ujęła mnie ta unikalna perspektywa, która zmusiła mnie do głębokiej refleksji nad sprawami, które dotąd wydawały mi się całkowicie błahe.




